**LIEF**
Siedzenie tutaj, na podłodze mojego salonu, niczym ofiara złamanego serca numer dwanaście, wcale nie miało tak wyglądać. To, co powiedziałem Polly – o tym, że chcę, by była *moja*, gdy w końcu doprowadzę ją do orgazmu – było stwierdzeniem rzuconym w złości i *wcale* nie zamierzałem się z niego wywiązać.
Prawda była taka... że pocałunek, którym się podzieliliśmy... ten cholernie głupi pomy






