**POLLY**
"Szlag!" - przeklinam, kręcąc się w kółko i omiatając wzrokiem okolicę.
*Zniknął.*
*Ale gdzie on uciekł?*
Chociaż w tym mieście wszędzie są tereny zalesione, żaden w tej okolicy nie jest na tyle gęsty, by wilk mógł nazwać go domem, więc musiał wędrować przez sąsiednie podwórka, kiedy natknął się na Señorę Psycho.
Ta myśl działa otrzeźwiająco. Zastanawiam się, jak powszechne jest to zjawi






