**LOGAN**
Podczas gdy Jipsee i Sandy czekają, aż się przebiorę, wyciągam telefon i wysyłam SMS-a do braci, informując ich wszystkich, że musimy się spotkać. Nie piszę im dlaczego, nie muszę, ponieważ nikt, kto nie jest Alfą, nigdy nie zwołuje zebrania, chyba że chodzi o coś o ogromnym znaczeniu. A to... właśnie takie jest.
Przynajmniej wszystko na to wskazuje.
Nie spodziewam się odpowiedzi od nik






