**FELIX**
Leżąc z powrotem na pryczy, czuję, jak powieki mi ciążą i zaczynam przysypiać. Gdzieś w oddali wyje wilk, a dźwięk zwierzęcia sprawia, że jestem natychmiast w pełni rozbudzona. Dziwny rodzaj tęsknoty zalewa mnie i łapię się na życzeniu, bym mogła spotkać tę bestię. W Południowej Kalifornii nigdy nie słyszy się nic tak pięknego jak pieśń wilka. Nigdy. Ruch uliczny i wariaci, jasne. Ciągłe






