**DOMONIC**
Zanim nadchodzi zachód słońca, jestem gotów umyć ręce od Gabriela *i* mojego ojca. Wciąż nie znalazłem czasu, by pojechać do domu i kochać się z moją partnerką tak, jak należy. Chcę ją przelecieć w moim domu, który jest teraz *naszym domem*, i chcę, żeby obudziła umarłych swoim krzykiem, kiedy to zrobię. Bar jest teraz pełen klientów, a nasza czwórka wciąż tu siedzi. Ani o krok bliżej






