**FELIKS**
Uderzenie krwi dudni mi w uszach, gdy słowa tej kobiety odtwarzają się w mojej głowie.
*„Nazywam się Angela Riotte i miałam nadzieję znaleźć mojego męża”.*
O mój Boże. Dlaczego ona tu jest? Czego chce? *Gdzie jest RAINIER???*
– Twojego męża? – pytam, trzymając się blisko drzwi, obserwując ją i w duchu plując sobie w brodę za udawanie, że nie wiem *dokładnie*, kim ona jest.
– Tak – odpow






