**DELILAH**
Wpatrując się w tył głowy mojego brata z puszka zupy w ręku, gotowa do rzutu – zastanawiam się, chyba po raz pięciomiliardowy, jak ktokolwiek może być tak głupi jak on. Chodzi mi o to, że urodził się normalny. A przynajmniej tak mi się wydaje. Z drugiej strony, nie było mnie przy *wykluciu*, więc mogą istnieć szczegóły jego narodzin, które moja matka postanowiła pominąć za każdym razem






