**FELIX**
Kurczak à la King wyszedł idealnie. Siedzieliśmy razem na kanapie i początkowo jedliśmy w ciszy. Ja z kieliszkiem wina, a Rainier z piwem. Nie mogłem powstrzymać uczucia smutku, że to nie jest moje codzienne życie. To nie był *nasz* jacht i w końcu będziemy musieli wrócić na brzeg. Nie wiedziałem, co się wtedy ze mną stanie. Nie miałem żadnego miejsca, które mógłbym nazwać domem. Nie nap






