**WRENCH**
Odsuwając się od drzwi, nadstawiam uszu na to, co dzieje się za nimi, jednocześnie przyswajając wszystko to, co wydarzyło się przed ich zamknięciem.
*„Więc wykrzykiwanie go nie jest dozwolone?”* Słowa Cassandry wracają do mnie, wypalając każdy inny dźwięk w pomieszczeniu.
*O tak, kurwa, jest.*
To chciałem powiedzieć. To chciałem *sprawić*, by robiła. Ale...
Wiedziała, co robi. Oczywiści






