**JIPSEE**
Siedząc w salonie domu przyjaciela Logana, ignoruję ciekawskie spojrzenia ponad dwudziestu osób zebranych w tym pomieszczeniu. Jeszcze nie zostałam przedstawiona i chociaż wolałabym, żeby tak *zostało*, mam przeczucie, że ta chwila jest ważna dla Logana, więc siedzę. Ignorowanie uśmiechów kilkunastu przesadnie zbudowanych facetów, którzy nie mogą się powstrzymać od szeptania jak pensjon






