PUNKT WIDZENIA AMARY
Weszłam do pokoju Calvina, nie wiedząc, co powiem, ale mając świadomość, że w tamtej chwili mnie potrzebował.
Gdy tylko weszłam, przeżyłam szok. Nie dlatego, że w pokoju panował bałagan, lecz dlatego, że go nie było. Wszystko było idealnie ułożone, pokój wyglądał dokładnie tak samo jak zawsze, a mój brat siedział w swoim fotelu do czytania z kieliszkiem wina w dłoni.
Pokój był






