Z PUNKTU WIDZENIA AMARY
"Co tu się do cholery dzieje?"
Panika ogarnęła każdą część mnie.
Moje serce uderzało dziko w klatce piersiowej, podczas gdy moje oczy przyzwyczajały się do ciemności.
Czułam wokół siebie obecność moich partnerów, gdy próbowali ustalić, czy istniało realne zagrożenie.
"Coś się stało z prądem?" zapytałam ponownie. "Może to tylko wadliwy przełącznik."
"Nie," głos Everetta był






