Z PUNKTU WIDZENIA EVERETTA
Niewiele było rzeczy zdolnych wpłynąć na mnie w tak potwornym stopniu.
Jeśli dorastając z ojcem, czegokolwiek się nauczyłem, to było to, jak odcinać się od własnych emocji. Mimo wszystkich jego koszmarnych nauk, w jednej kwestii miał rację: im na mniejszej liczbie rzeczy ci zależy, tym trudniej jest cię zranić.
Wiedziałem, że Madison nie była moim biologicznym dzieckiem.






