Niepokojące krzyki rozdarły ciszę lasu, mrożąc krew w żyłach. Wszyscy, jak sparaliżowani, instynktownie ruszyli za Odalys, która pognała naprzód.
– Co się dzieje? – wyrwało się zszokowanej Frei.
Selah, depcząca jej po piętach, chwyciła kuchenny nóż, ściskając go kurczowo i szepcząc: – Cokolwiek to jest, sprawdzimy to.
Z nożem w dłoni Selah była gotowa do ataku.
Freya odwróciła się i chwyciła za ło






