Wszystkie oczy były zwrócone na Rafaela.
"Ja... ja..." Usta Rafaela zadrżały, lecz w końcu, jakby wbrew sobie, wykrztusił: "Potrzebuję żony. Widziałem ją. Z takim biustem i szerokimi biodrami, na pewno urodzi mi zdrowe dzieci."
"Chcę, żeby została moją żoną!" – oświadczył butnie Rafael.
Te słowa uderzyły Freyę jak policzek. Poczuła, jak żołądek skręca jej się z obrzydzenia.
Nigdy nie przypuszczała






