„Wygląda na to, że jednak miałam rację. Znowu próbujesz mnie oczernić, Sophię. Chcesz mnie zniszczyć przed końcem programu. Po co ci to, Odalys? Co zyskasz, rujnując mnie?” Pierś Sophii falowała w nierównym tempie.
Jej oczy płonęły czerwienią, a łzy nieustannie spływały po policzkach, które bezradnie wycierała.
„To ona! Wiedziałam, że ktoś mnie wziął na cel!” W głosie Frei brzmiało niedowierzanie,






