Atlas stał jak wryty, z niedowierzaniem wpatrując się w scenę rozgrywającą się na jego oczach. Jego umysł nie potrafił pojąć tego, co się działo. Nie mógł zareagować, zbyt oszołomiony, by zrobić cokolwiek poza bezwolnym obserwowaniem. Szok sparaliżował każdy mięsień jego ciała.
"Atlas! Pomóż mi! Proszę!" - jej głos wyrwał go z tego otępienia.
Sophia wyciągnęła do niego rozpaczliwie ręce. Instynkto






