Powietrze gęstniało od napięcia, a serca wszystkich zamarły w niepewności. Freya, bacznie obserwując Odalys, instynktownie wyciągnęła dłoń, by ją uścisnąć.
– Nic mi nie jest – Odalys lekko uścisnęła jej dłoń w geście uspokojenia.
Wiedziała, że Freya się martwi, ale po tylu latach i doświadczeniu śmierci w poprzednim życiu, te sprawy nie miały już nad nią żadnej mocy.
Gdy wpatrywali się w znajomą t






