Odalys słuchała w milczeniu, odpowiadając jedynie krótkim: "Hmm."
– Ale podczas pierwszej eksplozji ojciec Stellana musiał zostać ranny. Za to w drugiej… zauważyłam złoty błysk. Czy to był ten talizman? – głos Freyi drżał od ciekawości.
Odalys skinęła głową. – Tak.
Freya, ogarnięta emocjami, o mało się nie rozpłakała. – Odalys, dasz mi go? Ja też chcę!
W jej głosie słychać było tak palącą potrzebę






