Odalys obserwowała, jak Hannah się cofa. Nagle ruszyła do przodu i chwyciła ją za ramię.
– Aaa! – wrzasnęła Hannah, widząc, jak tamta znów unosi srebrną igłę i wbija ją w jej ciało.
Czuła, jakby mrówki wgryzały się w nią, gdy igła przebiła skórę. Nie bolało jakoś szczególnie, ale swędziało i wywoływało okropny dyskomfort. Hannah wpatrywała się w nią szeroko otwartymi oczami, kompletnie zaskoczona






