Dla rodziny Larków Odalys była wybawieniem, ostoją.
Nawet gdyby zażądała całego ich bogactwa, ofiarowaliby je bez wahania, a cóż dopiero te bezcenne zioła na jej rany.
"To podobno krew Kirina, skarb zdarzający się raz na tysiąclecie." Orson wbił wzrok w Percivala, nie mogąc uwierzyć, że ten posunął się do takiego kroku. Słyszał plotki, jakoby krew Kirina miała moc wskrzeszania umarłych.
Czy te pog






