Jednak policjanci zignorowali wrzaski Hannah. Widać było, że przybyli przygotowani, bo wpadli do willi Bennettów jak burza. Hannah aż podskoczyła, zaskoczona ich nagłym wtargnięciem, i rzuciła się za nimi w pogoń.
„Dlaczego stoicie jak wryci?! Ruszcie się i ich zatrzymajcie!” – rozkazała.
„To najście! Nie dałam wam pozwolenia na wejście do mojego pokoju!” – spanikowała Hannah. Nie spodziewała się,






