„Powinieneś się cieszyć, że nie jesteś moim synem. Bo inaczej wstydziłbym się za ciebie jak nikt” – Windsor wstał i wyszedł.
Atlas złapał Henry’ego za rękaw. „Henry, i co my teraz?”
Henry milczał, wpatrując się w Atlasa długo, aż w końcu rzucił: „To ty maczałeś palce w tym ślubie po śmierci, co? Chciałeś się dogadać z Caspianem i mnie sprzedać.”
Dłoń Atlasa, kurczowo trzymająca rękaw, natychmiast






