– Czy to ty zaprosiłaś mnie na randkę, żeby wręczyć mi eliksir miłosny? Niemożliwe. Ten, kto się ze mną potajemnie kontaktował, to mężczyzna – odparła podświadomie Sophia.
Ledwie skończyła mówić, jej umysł ogarnęła pustka, a ją samą osłupienie.
Bo teraz wyglądała jak mężczyzna. Nie tylko jej głos, ale i ciało – wszystko było identyczne jak u mężczyzny.
– Hannah, więc ty naprawdę jesteś facetem?
–






