W tym momencie małe duszki, które dopiero co runęły na ziemię, znów wrzasnęły.
Krzyki wyrwały Hannah z osłupienia. Zobaczyła, że te małe, spalone żywcem potworki wydostały się z wyżłobienia w ziemi i zwijały się z bólu.
Logicznie rzecz biorąc, małe duszki nie powinny odczuwać bólu, więc Hannah nie rozumiała, co się z nimi dzieje.
– Odalys, co im zrobiłaś? – spytała.
Rzuciła się naprzód, ale małe d






