Declan
Spokój był czymś, o co walczyłem przez całe życie, a teraz, kiedy wreszcie nadszedł, odkryłem, że siedzę cicho w swoim ogrodzie, obserwując, jak rozwija się on na moich oczach. Ciepłe i złote popołudniowe słońce kładło się na trawie, a powietrze niosło dźwięki śmiechu i radości należące do moich dzieci.
Genevieve spała z głową na moich kolanach, całkowicie nieświadoma chaosu, jaki wywołała






