Julie
Dziewięć miesięcy później.
Siedziałam na kanapie z talerzem gofrów na kolanach, jedząc powoli, bo tylko tak mogłam teraz jeść. Mój brzuch był okrągły i ciężki, naciągając materiał sukienki tak mocno, że nawet oddychanie wydawało się wysiłkiem. Bliźnięta nieustannie się we mnie poruszały – jedno przetaczało się z lewej strony, a drugie kopało z prawej, jakby już ze sobą rywalizowały.
Cassian






