Julie
Kiedy Lucere usłyszała warczenie w lesie, początkowo pomyślała, że należy ono do wilków z naszego stada. Natychmiast wstała, zirytowana tym zakłóceniem spokoju.
Ale potem dotarł do nas zapach. To było coś przypominającego dym i zgniliznę. Sierść zjeżyła mi się na karku, gdy każdy instynkt zaczął krzyczeć. To nie były nasze wilki. To byli samotnicy.
Natychmiast zerwała się na równe nogi, jej






