Cassian
Noir zastygł tak gwałtownie, że miałem wrażenie, jakby zablokowało się całe moje ciało. Wilk-wyrzutek uciekał dalej, a jego zapach się oddalał, lecz Noir ani drgnął. Postawił uszy. Uniósł lekko łeb, ponownie wciągając powietrze.
– PARTNERKA TU JEST – obwieścił z ekscytacją Noir. Ale ta ekscytacja była podszyta strachem. Bał się, że Julie tu jest i grozi jej niebezpieczeństwo.
Co? Czy ona w






