Julie
Byłam zaskoczona, widząc Cassiana w szpitalu.
Dopiero dwadzieścia minut temu skończyłam nagłą operację i piłam kawę z pielęgniarkami, żeby choć na chwilę odpocząć. To był skomplikowany zabieg. Szczenię było ułożone miednicowo, a matka znosiła ogromne bóle porodowe. Operacja odbyła się w ostatniej chwili, więc zarówno matka, jak i szczenię czuli się teraz dobrze.
Oblicze Cassiana było mroczne






