Cassian
Minęło kilka miesięcy od śmierci Millie, ale czas nie uleczył we mnie niczego. Jeśli w ogóle cokolwiek się zmieniło, to pustka stała się tylko większa.
Stado szło naprzód, nie zatrzymując się tylko dlatego, że odeszła ich Luna. Nie byłem w stanie dojść do siebie i być ich Alfą, ponieważ ciężar w mojej piersi znów ściągał mnie w dół. Otaczał mnie gruby mur rozpaczy.
Siedziałem sam w domu z






