Minęły godziny, odkąd Kharys i Malachiasz weszli do sali, a Cole nerwowo chodził na zewnątrz, czekając na wieści, które zdawały się nie nadchodzić.
Cole nie był pewien, jak bardzo jeszcze jego serce może się skurczyć. Uczucie niepokoju i obawy było dla Cole'a bardzo rzadkie i tak naprawdę nie wiedział, jak sobie z nim radzić.
Chodzenie w kółko było zaraz po wtargnięciu do sali i położeniu kresu






