ZIA
Minęło tyle czasu, odkąd czułam ten ostry ból w piersi. Czułam się, jakby coś wewnątrz mnie próbowało wydrapać sobie drogę na zewnątrz. To nie był tylko tępy ból. To był ten rodzaj cierpienia, który utrudniał oddychanie.
Zamrugałam, niepewna, czy oczy nie płatają mi figli.
Maximus.
Stał tam i wyglądał na tak zimnego jak zawsze. Był w Watasze Chestera na przyjęciu. Jak to było możliwe?
To nie m






