MAXIMUS
Obwiniałem ją za to, czym się stałem. To pomagało mi sobie radzić – sprawiało, że mniej nienawidziłem siebie za przemianę w tego potwora.
Ona jednak nie wiedziała, że to mnie czeka. Kiedy mnie zostawiła, myślała, że wszystko ze mną w porządku, że obudzę się wolny od klątwy i będę żył dalej bez żadnych przeszkód.
Dlatego nigdy nie oglądała się za siebie.
Ale w jej wspomnieniach widziałem je






