ZIA
Ktoś w tle odchrząknął. Maximus jęknął, po czym odsunął się.
Jego figlarne spojrzenie napotkało moje szeroko otwarte oczy. Prychnęłam, moje usta wciąż mrowiły od jego dotyku.
Miałam się trochę dąsać, ale w chwili, gdy mnie pocałował, po prostu stopniałam i pozwoliłam mu na to.
– Jeśli skończyliście już z tymi czułościami, powinniśmy omówić bieżącą sprawę. – Aaron wszedł do środka i zajął miejs






