„A co, gdyby nie? Mam czekać, aż taki wściekły pies jak ty mnie ugryzie, zanim cię walnę?” Bella spojrzała na Bethany z wściekłością i otrzepała ręce.
„Wściekły pies?! Jak śmiesz mnie tak nazywać?!” Bethany była wściekła.
Właśnie wtedy otworzyły się drzwi butikowego salonu.
Bella uniosła długie rzęsy i nagle spotkała się z przenikliwym spojrzeniem.
W następnej sekundzie wysoka sylwetka Justina






