Shannon powiedziała: – Pani Thompson, wspominała pani o chęci współpracy, ale przybyła pani sama, bez zapowiedzi. Zlekceważyła pani wszelkie formalności, byle tylko spotkać się z burmistrzem Sollowayem. To zbyt wiele. To nieuczciwe i niegrzeczne.
– Tak jest! – mruknęła Bethany.
– O, wiem, że przyszłam bez zapowiedzi, ale nie mogłam inaczej. Obawiałam się, że jeśli przyjdę później, będzie już za






