To była cicha noc. Na oddziale VIP szpitala panowała taka cisza, że słychać było upadek szpilki.
W gabinecie lekarza prowadzącego Clarice położyła na stoliku kawowym czarną kartę bankomatową i niespiesznie popijała herbatę.
– Doktor Amaryllis, co to ma znaczyć? – Doktor Wagner wpatrywał się w kartę z osłupieniem.
Clarice uśmiechnęła się powoli i zapytała: – Wyniki badań krwi pana Salvadora są goto






