Spojrzenie Justina stało się jeszcze mroczniejsze.
Przyciemnione szyby chroniły jego wyraz twarzy, ale reporterzy przyciskający twarze do szkła irytowali go.
Zacisnął usta, poprawiając krawat zdecydowanym pociągnięciem; jego mięśnie napięły się przy tym ruchu.
"Panie Salvador! Donosi się, że zasłabł pan publicznie i był hospitalizowany przez kilka dni. Czy coś jest nie tak z pana zdrowiem?"
"Jeśli






