„Skoro już przy tym jesteśmy, muszę ci coś powiedzieć.” Twarz Belli spoważniała, a jej głos stał się lodowaty, gdy mówiła: „Mam silne podejrzenia, że Clarice to tak naprawdę Rosalind Gold.”
Jej słowa wyraźnie oszołomiły trzech mężczyzn, szok malował się na ich twarzach.
„Ale,” kontynuowała, „nie mam jeszcze na to solidnych dowodów. Nie ma przyznania się do winy ani testu DNA. Jednak tamtego dnia w






