Dr Wagner zrozumiał intencje Belli.
Skoro nigdy nie było ostatecznego dowodu na to, że Justin zażywał narkotyki. Substancje wykryte w jego krwi były jedynie poszlakami. Jeśli nadarzy się odpowiednia okazja, to choć nie uwolni go to całkowicie od podejrzeń, to przynajmniej może zasiać wątpliwości i zamęt.
– Dobrze… Dobrze… Zgadzam się. Zrobię wszystko, o co mnie poprosisz!
Po opuszczeniu rezydencji






