W pokoju Justin leżał przywiązany do łóżka, mocno skrępowany linami. W usta wepchnięto mu ręcznik, a jego ciałem wstrząsały gwałtowne konwulsje, torturowane potwornym bólem odstawienia narkotyków. Czuł, jakby tysiące mrówek bezlitośnie obgryzały jego ciało i kości.
Już nigdy więcej nie weźmie narkotyków.
Niezliczoną ilość razy odczuwał obezwładniającą potrzebę poddania się, wzięcia choć jednej daw






