Jace zmierzył ją wzrokiem przez chwilę, po czym odwrócił się i odszedł.
"Panno Amaryllis, wszystko w porządku?!"
Jej podwładni rzucili się jej na pomoc.
"Bezużyteczne coś! Dlaczego go nie zatrzymaliście, kiedy mnie zaatakował?!" - wrzasnęła Clarice, jej wściekłość wybuchła, gdy spojrzała na krew kapiącą na śnieg.
Podwładny zadrżał i powiedział: "J-Jace był zbyt szybki. Kto nie zna jego umiejętnośc






