Spojrzenie Klarysy było ostre i złowieszcze, gdy wbiła wzrok w Jace'a, który stał przed samochodem.
Pragnęła tylko wcisnąć gaz do dechy i go przejechać, miażdżąc tego nędznego człowieka na śmierć. Ale Jace był zaufanym prawą ręką Szefa, więc nie mogła sobie pozwolić na lekkomyślność.
Klarysa owinęła się szczelnie białym futrem, powoli wysiadła z samochodu i wolno podeszła do Jace'a.
Ich spojrzenia






