"Christopher i Taylor nie żyją. Kto jeszcze mógłby jej chcieć zaszkodzić?"
Nagle Justina olśniło. Jego oczy rozszerzyły się. "Grant i... Clarice?"
Przypomniał sobie, jak Grant siedział do późna w salonie zamiast iść spać.
Wyglądało to na celowe – wyrachowany ruch, ciche wyzwanie!
"To muszą być oni. Nie przychodzi mi do głowy nikt inny, kto chciałby skrzywdzić Yvonne" – powiedział Justin.
Głos Bell






