"Panie! Ach—!" Kiedy Clarice już miała rzucić się na pomoc Grantowi, nagle tuż pod jej nogami rozległy się dwa głośne wystrzały. Przerażające eksplozje sprawiły, że krzyknęła z przerażenia i rzuciła się pod stół, kurczowo trzymając się za głowę jak wystraszony pies.
Morderczy zamiar wypełnił powietrze, dławiący i nieunikniony.
Grant od dawna uważał się za króla cieni. Przetrwał niezliczone wyzwani






