[Ian: Rachel, kocham cię!]
[Rachel: Ian, zwykle nie jesteś taki ckliwy. Co w ciebie wstąpiło?]
Ian nie śmiał jej powiedzieć o swoim obecnym położeniu.
Pomyślał: "Jeśli coś się stanie, niech to będą moje ostatnie słowa."
Jego telefon zawibrował. Wkrótce nadeszła odpowiedź Rachel. [Ian, ja ciebie też kocham.]
Łzy napłynęły do oczu Iana. Wargi mu zadrżały, a serce zaczęło szaleńczo bić. "Pieprzyć to.






