Światła na izbie przyjęć zamigotały i z hukiem otworzyły się drzwi, z których wyszedł lekarz, zdejmując maskę.
Mila natychmiast rzuciła się do przodu, z twarzą wypisaną niepokojem. "Panie doktorze, jak mój syn?!"
"Pani Milo, miała pani szczęście, że przyprowadziła go pani tak szybko. Jeszcze dziesięć minut, a moglibyśmy nie być w stanie go uratować."
Lekarz odetchnął z ulgą. "Był we wstrząsie z po






