Ten efektowny bar aż huczał od hałasu. Ogłuszająca muzyka, mgła dymu papierosowego i smród alkoholu zalewały zmysły.
Miejsce zdawało się być przesiąknięte pobłażaniem i deprawacją.
– Gdzie jest Arnold?
W momencie, gdy Asher przekroczył próg, każde wygłodniałe spojrzenie skierowało się na niego, jakby oczarowane jego widokiem.
– Przystojniaku, jesteś tu sam? Potrzebujesz towarzystwa? – Zmysłowy męż






