To spojrzenie było pełne płonących emocji – zarówno czułości, jak i smutku.
Asher patrzył na stojącego przed nim mężczyznę, jego wzrok rozmazywał się, by za chwilę znów się wyostrzyć.
– Jesteś tu nowy? Ile za noc? – Zatopiony w pijanym oszołomieniu Arnold uśmiechnął się przebiegle jak lis. Jego smukłe palce obrysowywały ostre kontury twarzy Ashera, delikatnie ją głaszcząc.
– Przystojny, to trzeba






